Zarabianie na zdjęciach na Facebooku: ile płacą obrazy i teksty
Content Monetization płaci za zdjęcia i wpisy tekstowe na równi z wideo, a we wrześniu stawka za zdjęcia wzrosła o 58%. Ale operatorzy anglojęzyczni dostają 0,30 $ za tysiąc, a strony ukraińskie — cztery centy. Rozbieramy różnicę, porównania rolki i obrazu oraz to, ile publikować.
Krótka odpowiedź
Zdjęcia i wpisy tekstowe są opłacane na równi z wideo — wchodzą do Content Monetization na tych samych zasadach. Są operatorzy, u których niemal cały przychód pochodzi właśnie z obrazów.
Jesienią stawka za zdjęcia poszła w górę: u twórców anglojęzycznych podniosła się mniej więcej z 0,19 $ do 0,30 $ za tysiąc zaliczonych wyświetleń, czyli o blisko 58% w miesiąc.
Ale oto czego nie piszą w anglojęzycznych opracowaniach: na stronie ukraińskiej te same obrazy dają 2–4 centy za tysiąc. Różnica wobec stawki amerykańskiej jest ośmio- do piętnastokrotna.
Stąd wniosek najważniejszy: format decyduje mniej niż geografia. Obraz jest tani w produkcji i na drogim rynku wyprzedza wideo. Na tanim nie ratuje nic.
Za jakie formaty płacą
Content Monetization połączyła dawne programy i teraz jedna stawka obejmuje pięć powierzchni naraz:
- Reels;
- długie wideo;
- zdjęcia;
- wpisy tekstowe;
- relacje.
Jeden panel, jedna wypłata. Większość twórców optymalizuje pod jedną powierzchnię — zwykle pod Reels, bo o nich pisze się najgłośniej — i nie widzi czterech pozostałych.
Ile płacą zdjęcia
Liczby zebrane przez lato i początek jesieni, wszystkie od operatorów anglojęzycznych:
| Kiedy | RPM za zdjęcia | Kto |
|---|---|---|
| Czerwiec | 0,32 $ | operator publikujący 1–2 zdjęcia dziennie |
| Sierpień | 0,19 $ | twórca przeglądający własny panel |
| Wrzesień | 0,30–0,31 $ | ten sam twórca miesiąc później |
To około 58% w miesiąc, a osoba, która to zauważyła, ujęła rzecz wprost: ta sama praca, ten sam wolumen, a płacą półtora raza więcej.
Dla porównania: otwarte szacunki dla Reels to 0,02–0,20 $ za tysiąc. Czyli na drogim rynku zdjęcie płaci dziś więcej niż film — a powstaje w kilka minut.
Tymczasem anglojęzyczne poradniki zgodnie powtarzają, że zdjęcia i teksty dają „ułamek tego, co wideo”. Wobec powyższych liczb to twierdzenie się zestarzało.
12 000 $ w 24 dni bez wideo
Najwyraźniejszy udokumentowany przypadek: jedna strona, 24 dni, 12 000 $.
Rozbicie wygląda tak: 11 947,88 $ z monetyzacji treści, wzrost o 134% wobec poprzedniego miesiąca. Zero z Reels. Praktycznie cała wypłata pochodzi ze zdjęć i wpisów tekstowych.
Najlepsze wpisy w raporcie: jeden przyniósł 1 200 $, następny dnia później — 813 $. Pięć wpisów z górnego wiersza dało razem około 2 800 $.
Za stroną nie stoi ani studio, ani ekipa zdjęciowa. To operator-kurator publikujący obrazy z podpisami: wybrana nisza, gęsty rytm, 8–12 wpisów dziennie.
Na wierzchu jeszcze 93 $ z subskrypcji — niewiele, ale rośnie, i to druga warstwa przychodu pod pierwszą.
CO TO ZNACZY
Format, który ignorowaliście, płaci więcej niż ten, za którym goniliście
Przytaczamy to nie jako obietnicę, tylko jako dowód, że model istnieje. Nisza, strumień, kuracja — i ani jednego filmu. Ale strona jest anglojęzyczna, i to połowa wyjaśnienia tych liczb.A teraz nasze liczby
Tu zaczyna się to, czego nie ma w żadnym anglojęzycznym opracowaniu.
Operatorzy pracujący na publiczność ukraińską i rosyjskojęzyczną podają zupełnie inne liczby:
- 13 maja: „wczoraj było poniżej 0,01 centa, dziś od 0,01 do 0,04, w większości przypadków 0,02”.
- 8 czerwca: „na stronie ukraińskiej RPM przekroczył 0,20 $+ za 1000 wyświetleń, a na treściach z obrazami trzyma się około 0,04 $”.
Druga liczba jest najbardziej wymowna: na tej samej stronie wideo daje dwadzieścia centów, a obraz cztery. W taniej geografii proporcja się odwraca: tam obraz wyprzedza wideo, tutaj zostaje w tyle pięciokrotnie.
Zestawcie to z wcześniej zebraną mapą stawek według krajów i wszystko się zgadza: format zmienia przychód wielokrotnie, geografia — o rzędy wielkości. Najpierw geografia, potem format.
Rolka kontra obraz: bezpośrednie porównania
Z praktyki operatorów, dwa przypadki tego samego dnia:
Pierwszy. Rolka na 17 sekund zarobiła 15 $. Inna rolka, 65-sekundowa — 0,85 $ i prawie bez wyświetleń. Obraz o tematyce kosmicznej, zrobiony w dziesięć minut — 1 $.
Drugi. Rolka na 25 sekund, nakręcona i zmontowana, z profesjonalnym dźwiękiem, zebrała dwa miliony wyświetleń i 8 $. Obraz z dowcipem, wygenerowany w dwadzieścia sekund, zebrał 300 tysięcy i 15 $.
Drugi przypadek warto przeczytać dwa razy. Obraz przyniósł prawie dwa razy więcej niż film przy sześciokrotnie mniejszym zasięgu. Autor komentuje to bez zachwytu: Facebook chciał odsiać śmieci, a wyszło odwrotnie.
Nie wyprowadzamy stąd reguły. Rozrzut w obu przypadkach jest ogromny, a w innym tygodniu te same wpisy dałyby inne liczby. Ale wniosek dla planowania jest: koszt formatu i jego zwrot łączą się słabo, a godzina montażu nie gwarantuje niczego.
Płacą nie za wszystkie wyświetlenia
Szczegół, bez którego wszystkie powyższe liczby czyta się źle.
Facebook liczy nie wyświetlenia, tylko zaliczone wyświetlenia — qualified views. W panelu pojawiły się osobne metryki: Qualified View, Earnings Rate i Non-Qualified Views. Płatna jest wyłącznie pierwsza kategoria.
Dlatego „milion wyświetleń” i „milion opłaconych wyświetleń” to różne wielkości — a gdy zasięg rośnie, a przychód stoi, przyczyna leży częściej tutaj niż w stawce.
Sufit zasięgu na wpis
Obserwacja z praktyki, warta sprawdzenia na własnych stronach.
Operator opisuje stałą granicę: wpisy z linkiem w komentarzu dobijają do około 100 tysięcy wyświetleń i stają. Obrazy bez linków — do mniej więcej 300 tysięcy.
Jeśli to się potwierdza, przeniesienie linku do komentarza kosztuje nie tylko samego obejścia limitu, ale i dwóch trzecich potencjalnego zasięgu wpisu. Dla strony żyjącej z monetyzacji, a nie z przejść, to zły interes.
Ile publikować
Tu porady się rozchodzą, a różnica jest zasadnicza.
Operator z 12 000 $ publikuje 8–12 wpisów dziennie i nazywa to rdzeniem modelu.
W naszej społeczności to samo podejście dało wynik odwrotny: „robię po 15 obrazów dziennie, a przychód spadł”. Drugi uczestnik dodaje, że można i sto dziennie — gwałtownego wzrostu przychodu to nie daje.
Rozsądne wyjaśnienie leży w niszy i trafieniu, nie w liczbie. Gęsty rytm działa, gdy każda jednostka treści jest coś warta; na strumieniu przypadkowych obrazów tylko rozcieńcza stronę.
Co robić
- Sprawdźcie swój RPM osobno dla każdego formatu. Panel pokazuje zdjęcia, teksty i wideo oddzielnie. Póki ich nie rozdzielicie, nie wiecie, co was karmi.
- Najpierw geografia, potem format. Cztery centy na publiczności ukraińskiej nie zmienią się w trzydzieści przez zmianę formatu.
- Spróbujcie zdjęć jako testu, nie zamiennika. Tydzień po dwa wpisy dziennie daje próbkę porównywalną z wideo przy nieporównywalnym koszcie.
- Liczcie zaliczone wyświetlenia, a nie wszystkie.
- Sprawdźcie sufit: porównajcie zasięg wpisów z linkiem w komentarzu i bez niego.
Jeśli macie rozbicie RPM według formatów za sierpień i wrzesień — przyślijcie. Najbardziej brakuje teraz danych ze stron nieanglojęzycznych: angielskie liczby ma każdy, naszych nie ma nikt.
KTÓRY PRZYPADEK JEST WASZ
- Zdjęcia dają poniżej centa — patrzcie na geografię, nie na format.
- Wideo płaci więcej niż obrazy na waszej stronie — to normalne dla taniego rynku.
- Zasięg rośnie, przychód stoi — sprawdźcie zaliczone wyświetlenia.
- Wpis stanął na 100 tysiącach wyświetleń — prawdopodobnie chodzi o link w komentarzu.
- Publikujecie dużo, a przychód spada — ilość bez niszy nie działa.
Żaden punkt nie pasuje? Przyślijcie zrzut ekranu — ok@contentmonetizing.com